Gorące tematy: Zostań BLOGEREM! Civitas Ordo Unia Kapitału i Pracy Smoleńsk RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
376 postów 1532 komentarze

Argonauta

Argo - Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....

Jeszcze o granicach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"jest wielokrotnie potwierdzana i artykułowana przez Federalny Sąd Konstytycyjny doktryna Niemiec, [mówiąca o] dalszym istnieniu Rzeszy Niemieckiej po 8 maja 1945 roku"

 

Są rzeczy, których nigdy nie należy zapominać.

Ani odpuszczać.

 

 

Graniczne pytania
 
11.04.2005
 
 
BERLIN (Relacja własna)
 
Niemiecki Bundestag powinien ,,bezwarunkowo i w myśl prawa międzynarodowego"uznać granicę między Polską a Niemcami.
 
 
 
Żąda tego Polsko-Niemieckie Stowarzyszenie Federalnej Republiki Niemiec w apelu ogłoszonym z okazji zbliżającego się dnia 8 maja.
 
Jak twierdzi w rozmowie z german-foreign-policy.com prof. Christoph Koch, przewodniczący stowarzyszenia, strona niemiecka zobowiązała się w traktacie granicznym z 14 listopada 1990 roku zaledwie do rezygnacji z przemocy w stosunku do swego wschodniego sąsiada.
 
Jego zdaniem, Polska miała wówczas ,,niepowtarzalną historyczną szansę"przeforsowania w sojuszu z członkami koalicji antyhitlerowskiej bezwarunkowego uznania swej zachodniej granicy. Bonn miał zaś ,,z zimną krwią wykorzystać"brak zgody między Warszawą a aliantami.
 
 
Zbyt skłonni do ustępstw
 
Jak można przeczytać w apelu Polsko-Niemieckiego Stowarzyszenia, w roku 1990 Niemcy ,,zdołały w brawurowej akcji dyplomatycznej uniknąć ostatecznego uregulowania stosunków między Niemcami a Polską, do jakiego dążyły zwycięskie mocarstwa II wojny światowej".1)
 
Zamiast uznania w sposób wiążący prawnie polskiej granicy zachodniej mieliśmy do czynienia, zdaniem autorów apelu, jedynie z ponownym paktem o nieagresji, jaki istniał już od czasu zawarcia układu z Polską 7 grudnia 1970 roku. Polacy okazali się tak skłonni do ustępstw, że alianci ,,jedynie wzruszyli ramionami", opisuje sytuację z 1990 roku Koch w rozmowie z redakcją. Zawarty w traktacie termin ,,nietykalna"(unverletztlich) w odniesieniu do granicy miałby być ,,być może jedynie pomyłkowo użytym słowem" 2), jak krytykował wysublimowany język dokumentu ówczesny francuski minister spraw zagranicznych, Roland Dumas. W traktacie w sposób zamierzony miano unikać prawnie wiążącego terminu ,,nienaruszalna"(unantastbar). 3)
 
 
Rzesza Niemiecka
 
,,Podstawą oszustwa", czytamy dalej w apelu,
 
,,jest wielokrotnie potwierdzana i artykułowana przez Federalny Sąd Konstytycyjny doktryna Niemiec, [mówiąca o] dalszym istnieniu Rzeszy Niemieckiej po 8 maja 1945 roku".
 
,,Rzesza Niemiecka nadal istnieje, posiada teraz jak i przedtem zdolności prawne, jednak jako jedno państwo nie jest zdolna do działania z powodu braku organizacji, a przede wszystkim ze względu na brak organów instytucjonalnych"
 
- to już nie słowa apelu, lecz fragment wyroku Federalnego Sądu Konstytucyjnego w sprawie traktatu z NRD z 1972 roku (tzw. Grundlagenvertrag).
 
 
 
Te wnioski wywodzą się, zdaniem najwyższego niemieckiego sądu, z niemieckiej konstytucji. Zgodnie z nimi, Republika Federalna ,,nie może podejmować jakichkolwiek działań, podważających zasady rzekomo wciąż istniejącej Rzeszy Niemieckiej,na wypadek gdyby miała ona kiedyś odzyskać swobodę działania", ocenia Koch w rozmowie z german-foreign-policy.com. ,,To jest zastrzeżenie rewizji, ciążące nad wszystkimi działaniami Niemiec w obszarze polityki zagranicznej".
 
 
 
Teraz albo później
 
W przypadku ,,doktryny Niemiec"miałoby chodzić o ,,abstrakcyjną pozycję prawną", której konkretnych skutków nie można wprost rozpoznać, mówi Koch, ostrzegając jednak przed jej lekceważeniem. ,,To jest pewna różnica, czy (...) nie wykorzystuje się politycznie jakichś swoich praw (...), czy rezygnuje się z nich w sensie prawnym",głosi wyrok Federalnego Sądu Konstytucyjnego w sprawie traktatu z NRD.
 
 
,,Ustawa zasadnicza wymaga, (...) by (...) żadne w niej zawarte prawo, które teraz albo później mogłoby być wykorzystywane jako argument do wspierania dążeń do ponownego zjednoczenia, nie było anulowane". Już teraz miałyby być widoczne ,,daleko idące konsekwencje"faktu, że Polska nie przeforsowała bezwarunkowego uznania polsko-niemieckiej granicy, pisze Polsko-Niemieckie Stowarzyszenie. Uznanie granicy w niewystarczający sposób znajduje swój wyraz w debacie na temat przesiedlenia ( ,,wypędzenia") 4)Niemców i wytaczanych w Strasburgu procesach odszkodowawczych niemieckich przesiedleńców. 5)
 
 
 
Niemieckie problemy
 
Większość różnych polsko-niemieckich stowarzyszeń powstała w latach 70-tych w kręgach zbliżonych do SPD, by zdobywać poparcie w szerszych masach społecznych dla ,,nowej polityki wschodniej". Z kolei Polsko-Niemieckie Stowarzyszenie Federalnej Republiki Niemiec, najstarsze spośród nich, gdyż powstałe w roku 1950, od początku prowadzi politykę ukierunkowaną na realizację konkretnych zasad i wartości.
 
Przede wszystkim od samego początku zabiegało o bezwarunkowe uznanie polskiej granicy zachodniej. Przyczyny ,,popsucia się stosunków polsko-niemieckich"miałyby tkwić ,,w trudnościach Niemiec (...) z ukształtowaniem bezkonfliktowych i owocnych stosunków sąsiedzkich ze swymi europejskimi, a w szczególności wschodnimi sąsiadami", można przeczytać w biuletynie stowarzyszenia. Kto porusza ten temat, prowokuje ,,zaciekły opór wszystkich tych, (...) którzy (...) obstają przy przekonaniu, że współczesne Niemcy nie odnalazły jeszcze swojego właściwego miejsca". 6)
 
 
 


1) Appell der Deutsch-Polnischen Gesellschaft der Bundesrepublik Deutschland e.V. an den Deutschen Bundestag zum 60. Jahrestag des Endes des Zweiten Weltkriegs am 8. Mai 1945; www.polen-news.de/appell.htm
2) Christoph Koch: Unsere Arbeit geht weiter. Leit-Referat auf der Hauptversammlung am 11./12. März 2000 zum 50 jährigen Bestehen der Gesellschaft; www.polen-news.de/puw/puw5507.htm
3) Więcej na temat treści traktatu i jego implikacji przeczytać można w wywiadzie z Christophem Kochem (wersja oryginalna): Interview mit Christoph Koch
4) Zobacz także: Dialektyka pojednania
5) Zobacz także: ,,Skradziona ziemia", Rewanż jest sprawiedliwy
6) Christoph Koch: Unsere Arbeit geht weiter. Leit-Referat auf der Hauptversammlung am 11./12. März 2000 zum 50 jährigen Bestehen der Gesellschaft; www.polen-news.de/puw/puw5507.htm

 

http://www.german-foreign-policy.com/pl/fulltext/52412

 

Polecam:

http://werwolfcompl.blogspot.com/

 

 

KOMENTARZE

  • @bloger 23:19:42
    Strona wyskakuje jako pierwsza w wynikach wyszukiwania na hasło:

    "Niemiecki Narodowy Związek Opieki nad Grobami Wojennymi"

    Znaleziona tam przeze mnie informacja - upubliczniona na blogu - tak mnie zaaferowała, że nawet nie sprawdzałem czym jest ta strona - po prostu nie znam niemieckiego i nie znajduję przyjemności w czytaniu tego języka.

    Dla mnie istotne są dane:

    fragment wyroku Federalnego Sądu Konstytucyjnego w sprawie traktatu z NRD z 1972 roku (tzw. Grundlagenvertrag)


    CO DOWODZI INTENCJI "partnerów" niemieckich...
  • Niemcy są takim samym barakiem Międzynarodowej Lichwy jak Polska.
    Merkel jest marionetką Międzynarodowej Lichwy.

    Poróżnienie Polaków z innymi narodami, to nie jest specjalność Niemiec, które same są w tej grze ofiarą , lecz Międzynarodowej Lichwy , która od wielu wieków rządzi światem w myśl zasady : dziel, skłócaj i rządź.
  • @Maciej Piotr Synak 23:32:49
    Panie Bloger (ML?), dlaczego wykasował Pan swoje uwagi?
  • @detektywmjarzynski 05:21:59
    Podobno za komuny Polska była barakiem najweselszym.

    To, że rządy sprawuje lichwa, nie znaczy, że nie pozwala im na pewną dowolność w kształtowaniu Europy.

    Realizują plany NWO ze względu na to, że sami zamierzają zająć znaczącą pozycję w tym układzie.

    PAŃSKIE UWAGI SĄ CHYBIONE.

    Nas interesuje kto co jak FIZYCZNIE robi na naszym terenie, a nie co kto komu zleca z terytorium: ameryki, szwajcarii czy angli, bez znaczenia..
  • @bloger 11:58:58
    Widzę, po godzinach wpisów, że spędza Pan intensywnie czas na Neonie.
  • Wszyscy
    Czy mógłby mi ktoś z nielicznych (na szczęście) zwolenników OG/JKM odpowiedzieć, jak można tłumaczyć decyzję ponoć zatwardziałego przeciwnika UE o starcie w wyborach do tejże UE??? Czyżby OG/JKM chciał rozkładać Unię od środka? Już nic z tych jego ponad 20-letnich wygibasów nie mogę zrozumieć. No i jeszcze jedno: jak oceniacie "popieranie autonomii wszystkich ziem polskich"? Czyżby OG/JKM również Polskę chciał rozkładać od środka? Jeśli tak, go ciągnie do JEWRO PE??? A może ciągnie do swoich i ta emerytura w euro?
  • @Kula Lis 62 13:10:20
    Tak, chodzi im o rozkładanie od środka.

    Link do werwolfa u góry.
  • @Kula Lis 62 13:10:20
    Przymigrowałem tu za mapką Lechina Empire tzw prawie białe plamy historii o Słowianach. Patrząc na fizjonomię rzeczonego, wygląda mi na potomka magyran którzy wędrowali, znad środkowej Wołgi poprzez dawne terytorium khazarów, ziemie nad morzem azowskim i czarnym (maja prawo upominać się o te ziemie jak Niemcy na zasadzie mgnień wiosny, coś tam Orban gada), aż do Pannoni dzisiejsze Węgry.
    Dedukcja na podstawie tego http://www.google.pl/url?sa=i&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0CAgQjRw4JA&url=http%3A%2F%2Fwww.eliznik.org.uk%2FEastEurope%2FHistory%2Fmigration-map%2Fhungarian-migration.htm&ei=NOxMVJfKAcHMygPztYGQAg&psig=AFQjCNF3xZT5yFNFj9TsIZVkvZ313TfnYg&ust=1414413748101581
    rysów twarzy, trochę dziwnej wymowy, i lubi szabelki oraz historię.
    http://img16.imageshack.us/img16/7792/magyars.png

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej